środa, 13 lutego 2013

VALENTINE'S DAY :) 


Korzystając z okazji jutrzejszego Święta chciałam Wam przedstawić moje walentynkowe  łupy :) 


Obydwa produkty zakupiłam na walentynkowej promocji w BIEDRONCE, ceny były kuszące a , że uwielbiam takie bibeloty to aż  żal było nie skorzystać z okazji :) 

Pierwszy z przedstawianych produktów to :

Olejek do kąpieli BIELENDA ,AFRODYZJAK JOHIMBINA piżmo & jaśmin 

OPIS PRODUCENTA : 

PRODUKT - Rozpieść ciało i uwolnij zmysły kąpielą w niezwykłym olejku miłości.
Pobudzający kolor i wyrafinowany zapach orzeźwia, dodaje energii, przywraca siły witalne, pobudza mikrokrążenie krwii, rozgrzewa emocjonalnie i dodaje pewności siebie. Kąpiel w Olejku Afrodyzjak wprowadza Cię w romantyczny nastrój.
Pojemność: 400 ml

DZIAŁANIE - Innowacyjna formuła olejku oraz bogactwo składników aktywnych delikatnie natłuszcza, nawilża i wygładza skórę, przywraca jej niezwykłą miękkość i jedwabistość – ciało emanuje świeżością, namiętnością i erotyzmem. Zapach długo utrzymuje się na skórze. Zawiera naturalny afrodyzjak Johimbina.


EFEKT Gładkie, doskonale nawilżone, miękkie w dotyku ciało emanujące świeżością, namiętnością i erotyzmem.

STOSOWANIE - wlać pod strumień bieżącej wody, lub bezpośrednio na gąbkę podczas kąpieli pod prysznicem.

MOJA RECENZJA : 


Olejek jak już pisałam kupiłam na promocji w BIEDRONCE za 9,99 zł, normalnie bez promocji widziałam go w sklepie za 17 zł.
Do zakupu tego kosmetyku skusił mnie fakt, iż uwielbiam wszelkiej maści olejki i płyny do kąpieli :) 
Olejek ten posiada połączenie moich ulubionych nut zapachowych : piżmowych i jaśminowych aromatów, a ponadto obietnica producenta, że kosmetyk działa emocjonalnie i rozbudzająco brzmiała bardzo zachęcająco akurat przed Świętem Zakochanych. 
Zapach faktycznie przypadł do mojego gustu, jest słodki, intensywny i ciężki, a więc przeciwniczkom ciężkiego słodkiego zapachu raczej go odradzam. Zastosowałam go zarówno do kąpieli jak i pod prysznic . Zapach zaraz po kąpieli jest wyczuwalny na skórze, ale kłóciłabym się z tym , że się długo utrzymuje, raczej zauważyłam że z czasem ulatnia się albo po prostu ja już go nie wyczuwałam. 
Co do wydajności - w kąpieli - wlałam trzy zakrętki (które nie są zbyt duże) na całą wanne - utworzyła się przyjemna porządna pachnąca piana, ale te trzy nakrętki to minimum jakie musicie wlać jeżeli jesteście tak jak ja zwolenniczkami kąpieli w obfitej pianie :) tak że jego wydajność co do kąpieli oceniam na dobrą. 
- pod prysznicem- wlałam ilość około 1 nakrętki na moją gąbkę do kąpieli i w zupełności wystarczyło to na porządne spienienie całego ciała .
Ale przejdźmy do konkretów, a więc działania owego specyfiku na skórę . 
Wg.producenta preparat jest bogaty w aktywne składniki które delikatnie natłuszczają, nawilżają i wygładzają skórę - i tu faktycznie preparat bardzo ale to bardzo delikatnie wygładził moją skórę, ale efekt nawilżenia jest grubo przesadzony nie mówiąc już o jakimkolwiek  natłuszczeniu, którego ja u siebie nie zauważyłam. Po kąpieli nasmarowałam skórę balsamem i dopiero w tedy poczułam, że jest nawilżona. 
Przeglądając skład owego olejku również doznałam zaniepokojenia otóż posiada on w swoim składzie  SLS i to w dodatku już na drugiej pozycji ...za ten aspekt otrzymuje ode mnie ogromny minus.
Co do jego działania, że rzekomo pobudza mikrokrążenie krwii to chyba coś w tym jest, gdyż jestem strasznym zmarzluchem, a po tej kąpieli było mi naprawdę ciepło :) 
Ogólnie oceniam produkt jako dobry, ogromny plus ma u mnie za piękny zapach ponieważ kąpiel faktycznie poprawia nastrój ;)

Drugi z przedstawianych produktów to : 

świeczka walentynkowa

Świeczkę zakupiłam również w BIEDRONCE za 5,99 zł, ma piękny zapach magnolii, który delikatnie unosi się w powietrzu podczas palenia.
Świeca zarówno swoim wyglądem jak i działaniem wprawia w romantyczny nastrój - to był naprawdę bardzo udany zakup :) 

Z okazji WALENTYNEK chciałam Wam jeszcze przedstawić jeden produkt jakim jest : 


Zmysłowy mus do ciała o zapachu ylang ylang, z opalizującymi drobinkami złota   SENSUAL  EMOTION  FARMONA 




OPIS PRODUCENTA :


PRODUKT - Zmysłowy mus do ciała z drobinkami złota o 
wyjątkowych właściwościach pielęgnacyjnych i kuszącym zapachu 
indonezyjskich ogrodów ylang ylang
Zawiera fitoferomony - cząsteczki miłości o niewyczuwalnym 
zapachu, które dodają pewności siebie, zwiększają naturalny urok 
osobisty, któremu nikt się nie oprze. 
Ciepły korzenny zapach z odurzającą nutką kwiatu ylang ylang - 
słynnego afrodyzjaku - pobudza zmysły, zapewnia uczucie 
niezmąconej błogości i rozluźnienia. 

DZIAŁANIE - Dzięki zawartości karite pozostawia skórę zachwycająco miękką, delikatną i aksamitnie gładką. 
Rozświetlające srebno - złote drobinki sprawiają, że ciało kusi 
jedwabistą poświatą w blasku świec lub słońca. 

STOSOWANIE - Delikatnie wmasować w skórę.


MOJA RECENZJA :

Zmysłowy mus do ciała Farmona kupiłam już jakiś czas temu w
miejscowej drogerii, dałam za niego ok. 25 zł. To co najbardziej 
przypadło mi do gustu w tym kosmetyku to zapach. Jest naprawdę
zmysłowy, od razu poprawia humor i wprowadza w miły nastrój 
Konsystencję ma  typowo musową , lekko płynną, wyczuwa się
poślizg przy smarowaniu, a skóra jest po zastosowaniu bardzo 
delikatna i aksamitna. 
Drobinki są niesamowicie subtelne i nierażące. Skóra nie błyszczy 
się brokatem czy czymś podobnym, ale w 
świetle słońca czy też blasku świec tworzy piękną poświatę na ciele. Na temat właściwości pielęgnacyjnych ciężko cokolwiek 
powiedzieć bo  nie używam go regularnie a raczej okazjonalnie . W 
każdym razie wchłania się ekspresowo a skóra pozostaje miękka,
gładka i kusząco pachnąca. Szklany słoiczek z doczepionym 
kwiatkiem i musem koloru różowego cieszy oko. Raczej jest to 
typowy kosmetyk zdobiący nasze ciało niż pielęgnujący, ale w 
końcu nie pielęgnacyjne ma zadanie . Jestem zadowolona z zakupu 
tego produktu i myślę, że zużyję go w pełni lata gdy słońce będzie 
pięknie akcentować poświatę jaką daje na ciele. 

Jestem bardzo ciekawa co Wy zakupiłyście na Święto Zakochanych ? Jak je spędzacie ?  
W każdym bądź razie życzę Wam aby jutro spełniły się Wasze najskrytsze marzenia  i aby ten dzień był dla Was bardzo bardzo miłosny :) :):) 


UDANYCH WALENTYNEK :):):)





WITAJCIE !!!


         Już od dłuższego czasu chciałam stworzyć miejsce w którym mogłabym dzielić się z Wami swoją pasją jaką jest Świat Kosmetyczny. Długo się za to zabierałam, ale w końcu nadszedł ten dzień i założyłam swój blog : sekretpiekna@blogspot.com
Będę się tutaj dzielić z Wami swoim kosmetycznym doświadczeniem, recenzjami kosmetyków (a przygód i tych dobrych i tych złych było już wiele i nie omieszkam się nimi z Wami podzielić:).
Mam nadzieję, że moje recenzje i porady pomogą Wam w dbaniu o urodę i ułatwią dobór kosmetycznych produktów .
W niedalekiej przyszłości planuję  również rozwinąć temat makijaży.


ZAPRASZAM WAS NA MÓJ BLOG !!!